ul. św. Wojciech 10/7, 61-749 Poznań   |   kontakt@smadwokaci.pl   |   tel. 602 853 470,   |   tel. 697 566 050   |   tel. 509 131 490

Przestępstwo znęcania się nad zwierzętami

  • Przestępstwo znęcania się nad zwierzętami

W ostatnim czasie bardzo dużo mówi się o tzw. przestępstwie znęcania nad zwierzętami, które wyrażone zostało przez ustawodawcę w art. 35 ust. 1a ustawy o ochronie zwierząt. Na wstępie wspomnieć trzeba, że obowiązująca w tym zakresie regulacja jest przestarzała i nie przystaje do obecnych realiów. Linia orzecznicza Sądów wymierzających kary za znęcanie się nad zwierzętami nie jest jednolita i de facto mamy do czynienia z sytuacją, gdy w przypadku analogicznego zachowania sprawcy jeden Sąd wyda wyrok uniewinniający a inny skazujący. Mając powyższe na uwadze postuluje się nie tylko przeprowadzenie nowelizacji ustawy, ale przede wszystkim napisanie jej od początku.

          Jako znęcanie na zwierzętami ustawa określa zadawanie im bólu lub cierpienia albo świadome dopuszczanie do tego. Jednocześnie w dalszej części przepis wskazuje przykładowe kilkanaście zachowań stanowiących przykłady znęcania się na zwierzętami, a wśród nich zarówno działania, jak np. bicie zwierzęcia przedmiotami twardymi i ostrymi, złośliwe straszenie lub drażnienie zwierząt, obcowanie płciowe ze zwierzęciem (zoofilia), jak i zaniechania – utrzymywanie zwierząt w niewłaściwych warunkach bytowania czy utrzymywanie zwierzęcia bez odpowiedniego pokarmu lub wody przez okres wykraczający poza minimalne potrzeby właściwe dla gatunku. Znęcanie nad zwierzętami jest przestępstwem zagrożonym karą pozbawienia wolności do lat 3, zaś w typie kwalifikowanym ze szczególnym okrucieństwem od 3 miesięcy do lat 5.

            O ile jeszcze kilka lat temu w przypadku uznania winy oskarżonego wyroki oscylowały w dolnych granicach ustawowego zagrożenia, o tyle w ostatnich czasie, wskutek zwiększenia się społecznej świadomości, coraz powszechniejszemu napiętnowaniu tego typu zachowań,  wymierzane są kary pozbawienia wolności. Co bardzo słuszne kary te dotyczą nie tylko znęcania nad psami czy kotami, ale również jeżami czy nawet zwierzętami stojącymi na drabinie ewolucyjnej niżej niż ssaki czy ptaki. W ostatnim czasie bardzo głośna okazała się sprawa znęcania nad karpiami. Reasumując, podkreślić należy że linia orzecznicza wydaje się zgodna ze społecznymi oczekiwaniami, jednakże w toku stosowania prawa pojawiają się pewne rozbieżności w ocenie do można uznać za znęcanie na zwierzęciem w kontekście zamiaru sprawcy… Obecnie ugruntowane są dwie linie orzecznicze. Pierwsza z nich dla przypisania przestępstwa wymaga tzw. winy umyślnej i bezpośredniego zamiaru, jednakże jako zamiar ten badać należy przez pryzmat czynności sprawcy prowadzącej do wyrządzenia krzywdy, a nie samej chęci wyrządzenia krzywdy. Innymi słowy liczy się to że ktoś specjalnie trzyma psa na 50-centymetromy łańcuchu z kolczatką, a nie to, że w ten sposób chce temu psu wyrządzić krzywdę. Taka interpretacja przepisu pozwala na skuteczniejsze ściganie sprawców.

            Druga natomiast linia orzecznicza skupia się bardziej na samym zamiarze wyrządzenia zwierzęciu krzywdy, zadania mu bólu i cierpienia. Wracając więc do przykładu krótkiego łańcucha i kolczatki, Sąd wyznający drugi pogląd badał będzie czy sprawca wiążąc psa na takiej uwięzi faktycznie miał na celu zadanie zwierzęciu bólu i cierpienia. Wykazanie, że celu takiego nie było wiązać się powinno z uniewinnieniem.

Kwestia znęcania nad zwierzęciem jest sprawą bardzo delikatną i częstokroć ocenianą przez pryzmat tego jaką rolę pełni dany gatunek w otoczeniu człowieka. W przypadku uboju bydła, świń czy też drobiu przyjęte są pewne przemysłowe standardy, których z reguły nie traktuje się jako czegoś nie niedopuszczalnego, a wręcz przeciwnie – jako nieodzowny element funkcjonowania gospodarki. Z kolei gdyby te same metody zastosować wobec psa czy kota, oczywistą reakcją większości obserwatorów będzie zdecydowany sprzeciw. Działanie takie może być przedmiotem zainteresowania organów ścigania.

Z reguły zawiadomienia o przestępstwach popełnionych na zwierzętach składane są przez organizacje społeczne, których statutowym celem jest ochrona praw zwierząt. Wówczas wchodzą one w rolę oskarżyciela posiłkowego w postępowaniu toczącym się przed sądem. Podkreślić trzeba, że zdarzają się sytuacje, iż wskutek błędów wolontariuszy/pracowników tychże podmiotów osoby faktycznie winne mogą uniknąć kary, co niejednokrotnie się zdarza.  Bardzo często wolontariusze nie czekając na decyzję właściwego organu w przedmiocie odebrania zwierzęcia zatrzymują zwierzę a następnie przekazują je do tzw. domu tymczasowego. W tym momencie znika wszelki ślad po zwierzęciu. Stosunkowo często spotyka się z sytuację, że w czasie rozprawy przed sądem wolontariuszki organizacji odmawiają wskazania gdzie znajduje się odebrane przez nie w ramach interwencji zwierzę. Jeden z Sądów musiał ocenić sprawę, gdzie świadkowie ze strony organizacji broniącej praw zwierząt podawali nieprawdę co do stanu zdrowia zwierzęcia w chwili interwencji naginając i tak niekorzystne dla oskarżonego fakty. Ostatecznie wskutek ich działania sprawca został uniewinniony. Przyczynił się do tego fakt, że informacje przez nie podawane były ewidentnie nieprawdziwe. Wolontariusze podawali nieprawdę nawet co do okoliczności, przy których obecni byli interweniujący wraz z nimi policjanci (którzy również zostali przesłuchani). Taka postawa (niestety bardzo częsta) przedstawicieli organizacji tylko pomaga sprawcom (samych zaś, działających na rzecz dobra zwierzęcia wolontariuszy naraża na odpowiedzialność karną za składanie fałszywych zeznań – surowszą niż kary za znęcanie się na zwierzętami). Samo zaś ukrycie psa uniemożliwiło  przeprowadzenie jego badania dla ustalenia czy doszło do poprawy jego stanu po odebraniu go właścicielowi (a wskutek tego udowodnienia że zwierzę było faktycznie głodzone i nieleczone).

Podkreślić trzeba, że często dla wykazania znęcania się nad zwierzęciem poprzez jego głodzenie lub też zaniechanie leczenia konieczne jest zbadanie zwierzęcia przez powołanego przez Sąd biegłego. Tymczasem działania polegające na ukryciu zwierzęcia z ominięciem obowiązujących procedur takie badanie uniemożliwiają skutkując koniecznością uniewinnienia oskarżonego.

Błąd często popełniany jest również na etapie zmiany fazy postępowania karnego – z postępowania przygotowawczego na postępowanie przed sądem. Wówczas osoba uprawniona do reprezentacji organizacji winna do chwili rozpoczęcia przewodu sądowego złożyć oświadczenie, że będzie działać w charakterze oskarżyciela posiłkowego. Składając to oświadczenie należałoby również wykazać swoje umocowanie do działania w imieniu organizacji.

W tym miejscu przestrzec należy osoby podejmujące się interwencji w ramach działań fundacji/stowarzyszeń przed działaniami nie transparentnymi. Lepszym rozwiązaniem z punktu widzenia później toczącego się postępowania karnego wydaje się być zaczekanie na funkcjonariuszy Policji, zamiast uciekania się do podstępu albo gróźb celem zabrania zwierząt  znęcającemu się nad nimi właścicielowi. Takie działania mogą skutkować postawieniem zarzutów popełniania czynów zagrożonych karami znacznie wyższymi niż, te grożące za znęcanie nad zwierzęciem. Standardowo w takich sytuacjach zależnie od sposobu zachowania się wolontariuszy postawione mogą być zarzuty tzw. kradzieży rozbójniczej albo nawet rozboju. Czasami zachowania te kwalifikowane są jako oszustwo. Mając na uwadze pozytywną rolę ww. organizacji w budowaniu świadomości społecznej, a także zwalczaniu przestępczości związanej w czynami popełnionymi na zwierzętach, unikać należy wskazanych w tym akapicie zachowań. Z pewnością nie wpływają one pozytywnie na ogólnospołeczny odbiór i mogą podważać wiarygodność osób zaangażowanych w ich działania, co utrudnia późniejsze skazanie osób, których przestępne działania stanowią przedmiot zainteresowania organizacji.

Autor stoi na stanowisku, że organizacje zajmujące się ochroną praw zwierząt są niezbędne dla skutecznego egzekwowania prawa i wykrywania przestępstw na zwierzętach, jednakże, aby dobrze wypełniać te cele winny przestrzegać zasad transparentności i działać w granicach obowiązującego prawa. Wszelkie działania noszące znamiona przestępstwa nie tylko podważają zaufanie do nich, ale przede wszystkim w wielu przypadkach pozwalają uniknąć sprawcom przestępstw na zwierzętach odpowiedzialności karnej.

2019-05-16T09:11:57+00:00 16 maja 2019|Prawo karne|0 komentarzy

About the Author:

Adwokat Krzysztof Śpiewak
Ukończył Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. W latach 2013- 2015 odbył aplikację adwokacką organizowaną przez Okręgową Radę Adwokacką w Poznaniu.Ze względu na zainteresowania prywatne zajmuje się sprawami z zakresu ochrony środowiska i prawa rolnego. Prywatnie interesuje się myślistwem oraz wędkarstwem muchowym. Dowiedz się więcej!

Zostaw komentarz