Cz. 1 – wykonywanie umów i skutki ich niewykonania

Polska przedsiębiorczość borykała się już z wieloma problemami niezależnymi od niej, jednak stan zagrożenia epidemicznego koronawirusem (SARS – COVid-19) postawił polską przedsiębiorczość w niespotykanej dotąd sytuacji, o czym świadczy już samo wprowadzenie specustawy – ustawy z dn. 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020 r., poz. 374; dalej: specustawa). Sama jednak specustawa nie zawiera regulacji, które odpowiadałyby na podstawowe pytanie, czyli co zrobić wtedy, kiedy przedsiębiorstwo nie może dostarczyć swojej usługi lub towaru z przyczyn od niego niezależnych, takich jak siła wyższa.

Przyczyny trudności w realizacji dostaw usług i towarów są różne i zależne od danej branży. Dwiema podstawowymi są braki towarowe, wynikające z nieotrzymania usług i towarów od dostawców oraz braki osobowe. Wynikają one z zachorowań pracowników lub urlopów, które pracownicy spędzają zgodnie z zaleceniami w domach. Wskutek braków osobowych lub towarowych, przedsiębiorstwo może bądź to nie móc wykonać swojego zobowiązania w terminie. Może się także zdarzyć, że nie będzie mogło wykonać go wcale, a kontrahent będzie oczekiwał realizacji zobowiązania.

Siła wyższa a umowy. Odpowiedzialność kontraktowa

Intuicyjnie w takiej sytuacji wyciąga się ręce wysoko i oczekuje pomocy siły wyższej, jednak w przypadku odpowiedzialności kontraktowej siła wyższa nie wyłącza odpowiedzialności dłużnika za szkodę, którą wyrządził wskutek niewykonania zobowiązania lub wykonania go nienależycie, w tym nieterminowo (dalej: niewykonanie zobowiązania). Pojęcie siły wyższej, jako czynnika wyłączającego odpowiedzialność, jest właściwe odpowiedzialności deliktowej. Nie dotyczy umów (zobowiązań) i odpowiedzialności za ich wykonanie.

Dłużnik może próbować zwolnić się z odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania, jeżeli szkoda powstała z przyczyn od niego zależnych. Odpowiedzialność kontraktowa skonstruowana została na zasadzie domniemanej winy dłużnika. Dłużnik, który nie wykonał lub wykonał nienależycie swoje zobowiązanie, powinien wykazać, że przyczyna niewykonania jego zobowiązania była od niego niezależna. W przypadku przedsiębiorców konieczne jest także wykazanie, że do szkody doszłoby, mimo dochowania przez nich staranności. Staranność ta powinna być właściwa dla profesjonalisty w danej branży.

Szukasz adwokata z Poznania z zakresu prawa cywilnego?

Koronawirus a utrudnienia dla przedsiębiorców

Niewątpliwie ogłoszona przez WHO (ang. World Health Organisation) pandemia koronawirusa oraz stanowiące jej konsekwencję ustawodawstwo krajowe, vide specustawa oraz szereg rozporządzeń wykonawczych, zarządzeń, jak też apele i komunikaty organów oraz instytucji państwa i samorządu terytorialnego, stanowią przyczynę zarówno opóźnień, jak i przestojów w pracy producentów. Kontrole graniczne wywołują z kolei utrudnienia w transporcie międzynarodowym. Przykłady powiązań naczyniowych gospodarki można by mnożyć. Wszystkie one składają się na te braki w przedsiębiorstwach, które mogą powodować niemożność dokończenia robót, dostarczenia dostaw i usług, etc. Ponadto, wobec powszechności podejrzeń zachorowań również załogi przedsiębiorstw niejednokrotnie mogą odmówić pracy, czy też właśnie zachorować. 

Te wszystkie okoliczności, jeśli stanowią bezpośrednią przyczynę niemożności wykonania obowiązku, wynikającego z umowy lub wykonania go niewłaściwie lub też nieterminowo, powinny stanowić obiektywną przesłankę wyłączającą odpowiedzialność dłużnika za szkody, które w ten sposób powstały. Czy braki towarowe lub osobowe, stanowiące konsekwencje pandemii koronawirusa, mogą w danych przypadkach wyłączać odpowiedzialność kontraktową za szkodę? Na to pytanie można odpowiedzieć twierdząco.  Koniecznie należy jednak skrupulatnie dokumentować okoliczności wyłączające naszą odpowiedzialność.

Kary umowne a siła wyższa 

Powyższe uwagi, wbrew przyzwyczajeniu do nieuchronności kar umownych, mogą posłużyć także do odparcia żądań ich zapłaty.  Celem kary umownej jest naprawienie szkody, która powstała na skutek niewykonania lub nienależytego wykonania postanowienia. Kara umowna, jakkolwiek niezależna od samej wysokości szkody, jest zależna od tego, czy dłużnik ponosi odpowiedzialność za samo wyrządzenie szkody powstałej wobec niewykonania zobowiązania wskutek zdarzenia skonkretyzowanego w postanowieniach o karze umownej.

W przypadku roszczeń o naprawienie szkody wynikającej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, wierzyciel może dochodzić od dłużnika jedynie naprawienia szkody majątkowej, czyli odszkodowania. Zadośćuczynienie, stanowiące sposób wyrównania szkody niemajątkowej (krzywd, cierpień) nie wchodzi natomiast w zakres reżimu odpowiedzialności kontraktowej.

Zmiany i wygaśnięcie umów

Jakkolwiek zmiana każdego zobowiązania wymaga zgody drugiej strony, tak w przypadku szczególnych okoliczności, a za takie należy uznać braki towarowe lub osobowe przedsiębiorstwa spowodowane koronawirusem, przewidziana w Kodeksie cywilnym klauzula nadzwyczajnej zmiany stosunków prawnych (rebus sic stanibus) pozwala na żądanie zmiany bądź to wysokości świadczenia z umowy, bądź też terminów jego spełnienia, czy dostosowania treści umowy do panujących warunków w inny sposób. Należy jednak mieć przy tym świadomość, że zmiana umowy w ten sposób wymaga ingerencji sądu powszechnego. Z racji przewlekłości postępowań sądowych, może przyjść jednak zbyt późno. Klauzula ta łagodzi ogólną zasadę prawa cywilnego, że umów należy dotrzymywać. Nadzwyczajna zmiana stosunków powinna być spowodowana nietypowymi okolicznościami. Należą do nich między innymi epidemie, stany wojenne czy strajki generalne lub zasadnicze zmiany przepisów prawa.

W skrajnych przypadkach, omawiana tutaj klauzula pozwala także na stwierdzenie przez sąd wygaśnięcia zobowiązania.

Siła wyższa a niewywiązanie się z umowy – zaliczka i zadatek 

Co w przypadku, gdy zamówiliśmy podróż, wynajęliśmy autobus i zapłaciliśmy zadatek, jednak ze względu na koronawirusa musimy odwołać wycieczkę? Czy możemy powołać się na siłę wyższą i spróbować odzyskać pieniądze? Należy w pierwszej kolejności rozróżnić zadatek od zaliczki. Te dwie formy bardzo często myli się ze sobą. Zaliczka to forma mniej sformalizowana. Kwestie dotyczące zadatku ściśle reguluje prawo cywilne. Jeżeli danej usługi nie zrealizowano z winy klienta, zadatek przepada na rzecz usługodawcy, z kolei zaliczka zostaje zwracana klientowi.  W przypadku gdy usługa nie zostaje zrealizowana z winy usługodawcy zadatek zwraca się klientowi w podwójnej wysokości. Zaliczkę z kolei zwraca się w takiej wysokości, w jakiej ją wpłacono. Jeżeli z kolei umowę rozwiązano przez obie strony ze względu na okoliczności, które nie zależą od żadnej ze stron (należy do nich między innymi siła wyższa), zadatek zwraca się klientowi w takiej samej wysokości, w jakiej został wpłacony. 

Pokwitowanie zadatku

Przedsiębiorca, który przyjmuje zadatek musi wystawić pokwitowanie. Jeżeli pokwitowania nie wystawiono, za dowód na podstawie którego będziemy domagać się zwrotu zadatku, mogą posłużyć potwierdzenia przelewu, czy korespondencja. Epidemia koronawirusa to jednak trudny czas dla wielu przedsiębiorców, reprezentujących branżę turystyczną. Pojawia się coraz więcej kwestii prawnych, dotyczących zaliczek czy zadatków. Coraz częściej pojawiają się apele o to, by nie odwoływać zaplanowanych wyjazdów, a zmienić ich termin.

Szybkie zmiany…

Tutaj uniwersalnego rozwiązania wskazać nie można, więc kończąc trywialnie muszę stwierdzić, że dobór argumentów i stwierdzenie możliwości odparcia roszczeń odszkodowawczych kontrahentów zależne będą od danego przypadku. Ano w branży transportowej pandemia powoduje inne utrudnienia i inne szkody niż w przypadku branży budowlanej.

W przypadku branży transportowej warto odnotować, że specustawa zwalnia przewoźników z odpowiedzialności za szkody powstałe w związku z uzasadnionymi działaniami władz publicznych mającymi na celu przeciwdziałanie COVID-19, w szczególności za brak możliwości przewozu. Wprowadzenie takiego uregulowania pokazuje, że pandemia koronawirusa wywarła na ustawodawcy konieczność wprowadzania rozwiązań kryzysowych. Rozwiązania te mają to do siebie, że ulegają szybkim zmianom. Zaleca się zatem bieżące śledzenie informacji publikowanych przez organy i instytucje państwa oraz samorządu terytorialnego, a w przypadku przedsiębiorców także korzystanie z porad prawników. 

Świadczone przez naszą kancelarię adwokacką z Poznania na co dzień usługi na rzecz stałych i incydentalnych klientów biznesowych skoncentrowały się w ostatnich dniach na doradztwie wobec zagrożenia epidemicznego w Polsce, stąd przynajmniej na czas następnych kilku dni będziemy publikować krótkie omówienia zagadnień prawnych, które w związku z tym powstają.