ul. św. Wojciech 10/5, 61-749 Poznań   |   kontakt@smadwokaci.pl   |   tel. 602 853 470, 697 566 050

Nagranie jako dowód w sądzie

  • Nagranie jako dowód w sądzie

Nagranie jako dowód w sądzie

Kwestia wykorzystania w sądzie nagrań rozmów była już niejednokrotnie przedmiotem rozważań Sądu Najwyższego. W jednym z ostatnich wyroków z dnia 22 kwietnia 2016 r. (II CSK 478/15) Sąd Najwyższy po raz kolejny pochylił się nad tą problematyką porządkując niejako dotychczasowe poglądy w przedmiotowej kwestii.

 

Jedna z tez wymienionego wyżej wyroku brzmi następująco:

„Dowód z nagrania bez zgody jednego z uczestników rozmowy może dyskwalifikować okoliczności, w jakich nastąpiło nagranie, jeżeli wskazują one jednoznacznie na poważne naruszenie zasad współżycia społecznego, np. przez naganne wykorzystanie trudnego położenia, stanu psychicznego lub psychofizycznego osoby, z którą rozmowa była prowadzona. Wyrażenie przez osoby nagrane zgody na wykorzystanie nagrania w celach dowodowych przed sądem cywilnym usuwa zazwyczaj przeszkodę, jaką stanowi nielegalne pozyskanie nagrania. Brak takiej zgody wymaga przeprowadzenia oceny, czy dowód – ze względu na swoją treść i sposób uzyskania – nie narusza konstytucyjnie gwarantowanego (art. 47 Konstytucji) prawa do prywatności osoby nagranej, a jeżeli tak, to czy naruszenie tego prawa może znaleźć uzasadnienie w potrzebie zapewnienia innej osobie prawa do sprawiedliwego procesu (art. 45 Konstytucji)”.

 

Powyższą myśl Sąd Najwyższy rozwinął w uzasadnieniu wyroku.

Sądy odmówiły przeprowadzenia tego dowodu [z nagrania- przyp. B Markiewicz], uważając, że jest niedopuszczalny, skoro notariusz nie był poinformowany o tym, że jest nagrywany, wobec czego powód mógł w dowolny sposób sterować rozmową. Sąd Apelacyjny dodatkowo zwrócił uwagę, że nie wiedząc o utrwalaniu rozmowy, notariusz mógł mówić wszystko co chciał, w zupełnym oderwaniu od rzeczywistości, więc taki dowód nie mógłby podważyć jego zeznań w charakterze świadka, złożonych z zagrożeniem odpowiedzialnością karną za ich fałszywość. Zagadnienie dopuszczalności powoływania się na zapis foniczny czy wizualny rozmowy przeprowadzonej przez stronę z osobą, która następnie była przesłuchiwana w charakterze świadka nie jest nowe. Było już też rozważane w orzecznictwie Sądu Najwyższego. W uzasadnieniu wyroku z dnia 13 listopada 2002 r. (I CKN 1150/00, nie publ.), wydanym w sprawie, w której nagranie pochodziło z podsłuchu założonego w cudzym mieszkaniu, Sąd ten wskazał, że przepis art. 49 Konstytucji zapewnia wolność i ochronę tajemnicy komunikowania się, obejmującą również tajemnicę rozmowy; ograniczenie tej wolności może nastąpić jedynie w wypadkach określonych w ustawie i w sposób w niej określony. Sąd przeanalizował przypadki dopuszczające stosowanie podsłuchu procesowego i operacyjnego, zaznaczając, że ustawodawca za podstawę wyłączenia bezprawności podsłuchu przyjął niewspółmierność między dobrem naruszonym a wyższym interesem, bronionym przez organ prowadzący podsłuch, przy czym w katalogu przestępstw nie wymienił przestępstwa fałszywych zeznań, które w sprawie wskazywane było jako podstawa wyłączenia bezprawności działania osoby nagrywającej. Traktując ustawowo wskazane ograniczenia jako wskazówkę, Sąd Najwyższy stwierdził, że wyłączenie bezprawności pozyskania informacji w drodze podsłuchu możliwe jest jedynie wtedy, kiedy interes, którego ochronie ma służyć naruszenie tajemnicy komunikowania się, jest odpowiednio ważny. Dążenia przez stronę do uzyskania materiału pozwalającego podważyć prawdziwość przyszłych zeznań świadka w postępowaniu rozwodowym nie uznał za wystarczająco ważki powód łamania wolności komunikowania się. Z kolei w wyroku z dnia 25 kwietnia 2003 r. (IV CKN 94/01, nie publ.) rozważana była kwestia dopuszczalności posłużenia się w procesie rozwodowym nagraniami rozmów telefonicznych między stronami, dokonanymi przez jednego z rozmówców bez wiedzy drugiej strony. Sąd Najwyższy stanął na stanowisku, że wykonanie nagrań bez zgody jednego z uczestników rozmowy nie dyskwalifikuje całkowicie nagrania jako dowodu, jeżeli nie została zakwestionowana skutecznie autentyczność takiego materiału i jeśli nie jest to jedyny dowód wykazujący okoliczności istotne w sprawie. W piśmiennictwie, podkreślając poważne wątpliwości związane z jednej strony z dopuszczeniem w przepisach procedury cywilnej możliwości korzystania z dowodu z nagrań (art. 308 k.p.c.), a z drugiej z konieczności poszanowania konstytucyjnie chronionego prawa do prywatności i tajemnicy komunikowania się, zwraca się uwagę na konieczność różnicowania oceny dopuszczalności dowodów z nagrań uzyskanych w sposób przestępczy, z naruszeniem art. 267 k.k., który definiuje przestępstwo nielegalnego uzyskania informacji, i dowodów, które tego przestępstwa nie stanowią, gdyż są utrwaleniem rozmowy, w której uczestniczy nagrywający, a więc utrwalają informację, którą uzyskał legalnie. W tym drugim wypadku ograniczenia dopuszczalności wykorzystania nagrania wynikać mogą z charakteru zawartych w nim treści, dotyczących sfery prywatności osoby nagrywanej. Z argumentacją tą należy się zgodzić, z tym zastrzeżeniem, że dowód taki mogą dyskwalifikować także okoliczności, w jakich nastąpiło nagranie, jeżeli wskazują one jednoznacznie na poważne naruszenie zasad współżycia społecznego, np. przez naganne wykorzystanie trudnego położenia, stanu psychicznego lub psychofizycznego osoby, z którą rozmowa była prowadzona. Wyrażenie przez osoby nagrane zgody na wykorzystanie nagrania w celach dowodowych przed sądem cywilnym usuwa zazwyczaj przeszkodę, jaką stanowi nielegalne pozyskanie nagrania. Brak takiej zgody wymaga przeprowadzenia oceny, czy dowód – ze względu na swoją treść i sposób uzyskania – nie narusza konstytucyjnie gwarantowanego (art. 47 Konstytucji) prawa do prywatności osoby nagranej, a jeżeli tak, to czy naruszenie tego prawa może znaleźć uzasadnienie w potrzebie zapewnienia innej osobie prawa do sprawiedliwego procesu (art. 45 Konstytucji). Natomiast podnoszone w piśmiennictwie wątpliwości co do wartości dowodu z potajemnego nagrania rozmowy prowadzonej przez nagrywającego z rozmówcą z uwagi na możliwość sterowania przez nagrywającego przebiegiem tej rozmowy, nie usprawiedliwiają zdyskwalifikowania dowodu a priori. Dopiero przeprowadzony dowód może być oceniony pod kątem wartości dowodowej jego treści, w tym wpływu na formułowane wypowiedzi ewentualnych prowokacji bądź sugestii stosowanych w jej toku przez nagrywającego, a także tego, czy nagranie zawiera całość wypowiedzi uczestniczących w rozmowie osób, czy zachowuje ciągłość i umożliwia ocenę, że jest wierne i autentyczne, co zazwyczaj wymaga skorzystania z pomocy biegłych.

Kiedy można wykorzystać nagranie jako dowód w sądzie?

Generalnie zatem w odniesieniu do wykorzystywania w procesie nagrań z podsłuchów zawsze należy rozróżnić dwie sytuacje. Pierwsza to taka, w której osoba nagrywająca bierze udział w nagrywanej rozmowie. W tym przypadku takie zachowanie nie wypełnia znamion przestępstwa określonego w art. 267 Kodeksu karnego (k.k.), a więc bezprawnego uzyskania informacji. Druga natomiast to taka, w której osoba nagrywająca nie bierze udziału w nagrywanej rozmowie. W tej sytuacji można przyjąć, że za każdym razem jej zachowanie wypełnia znamiona wyżej wymienionego przestępstwa. Przy czym należy zastrzec, że zgoda (nawet później wyrażona) nagranej osoby uchyla bezprawność takiego czynu i nie mamy wówczas do czynienia z czynem zabronionym

W przedmiotowym uzasadnieniu zostały wobec tego wymienione następujące sytuacje związane z podsłuchem wykorzystywanym w procesie cywilnym.

  1. Nagranie z podsłuchu zostaje wykorzystane w procesie za zgodą osoby nagrywanej– w tej sytuacji nie ma przeciwskazań do uznania nagrania za dowód i wykorzystania go w procesie i to niezależnie od tego, czy osoba nagrywająca bierze udział w rozmowie czy też nie.
  2. Nagranie z podsłuchu zostaje wykorzystane w procesie bez zgody osoby nagrywanej- w tej sytuacji Sąd Najwyższy rozróżnia następujące sytuacje:
    1. nagranie z rozmowy, w której nagrywający nie uczestniczy– w takiej sytuacji ograniczenie wolności komunikowania się i tajemnicy rozmowy może zostać wyłączona tylko w przypadkach przewidzianych w przepisach ustawy. Sąd Najwyższy stwierdził, że wyłączenie bezprawności pozyskania informacji w drodze podsłuchu możliwe jest jedynie wtedy, kiedy interes, którego ochronie ma służyć naruszenie tajemnicy komunikowania się, jest odpowiednio ważny. Przy czym ocena czy dana sytuacja uzasadnia skorzystanie z nagrania pozostawiona jest do każdorazowej oceny sądu orzekającego w sprawie.
    2. nagranie z rozmowy, w której nagrywający uczestniczy- wykonanie nagrań bez zgody jednego z uczestników rozmowy nie dyskwalifikuje całkowicie nagrania jako dowodu, jeżeli nie została zakwestionowana skutecznie autentyczność takiego materiału i jeśli nie jest to jedyny dowód wykazujący okoliczności istotne w sprawie. W odniesieniu do tej sytuacji Sąd Najwyższy bardzo klarownie podkreślił, iż co do wartości dowodu z potajemnego nagrania rozmowy prowadzonej przez nagrywającego z rozmówcą z uwagi na możliwość sterowania przez nagrywającego przebiegiem tej rozmowy, nie usprawiedliwiają zdyskwalifikowania dowodu a priori. Zdaniem Sądu Najwyższego co do zasady takie nagranie może być wykorzystane w procesie natomiast rolą Sądu orzekającego jest określenie wartości dowodowej takiego nagrania.

 

Mówiąc najprościej, możliwe jest wykorzystanie w procesie nagrania z podsłuchu, jeżeli osoba nagrywająca brała udział w nagrywanej rozmowie. W takiej sytuacji fakt, że osoba nagrywana nie wiedziała o tym, że jest nagrywana nie wyklucza możliwości wykorzystania w procesie nagrań z podsłuchu. Nagrania takie mogą w procesie być wykorzystane jeśli nie została zakwestionowana ich autentyczność i jeśli nie jest to jedyny dowód w sprawie. Sąd rozstrzygający taką sprawę jest natomiast zobowiązany do oceny takich nagrań jako dowodów i ich przydatności do ustalenia stanu faktycznego.

Natomiast wykorzystanie w procesie nagrań z rozmów, w których osoba nagrywająca nie uczestniczyła możliwe jest co do zasady w przypadkach przewidzianych w ustawie, a co do podsłuchów dokonanych bez podstawy ustawowej, wyłączenie bezprawności pozyskania informacji w drodze podsłuchu możliwe jest jedynie wtedy, kiedy interes, którego ochronie ma służyć naruszenie tajemnicy komunikowania się, jest odpowiednio ważny. Przy czym za każdym razem osoba podsłuchiwana powinna w takiej sytuacji rozważyć, czy nie doszło do wypełnienia znamion przestępstwa z art. 267 k.k.

Adwokat Bartłomiej Markewicz
Ukończył Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. W latach 2013- 2015 odbył aplikację adwokacką organizowaną przez Okręgową Radę Adwokacką w Poznaniu. Ze względu na zainteresowania prywatne z powodzeniem zajmuje się i prowadzi sprawy z zakresu prawa sportowego. Prywatnie zapalony miłośnik aktywnego trybu życia i podróży. Dowiedz się więcej!

Zostaw komentarz